Kolumbijskie Boże Narodzenie jest pełne kolorów, ciepła, muzyki i smaku. Podczas gdy na półkuli północnej śnieg zasypuje chodniki, drzewa i czapki, które przykrywają nasze głowy, a noc zapada już o 15.00, tutaj - w tropiku cieszymy się Słońcem i przygotowujemy do wielkiej, grudniowej zabawy.
Kolumbijskie Boże Narodzenie jest pełne kolorów, ciepła, muzyki i smaku. Podczas gdy na półkuli północnej śnieg zasypuje chodniki, drzewa i czapki, które przykrywają nasze głowy, a noc zapada już o 15.00, tutaj - w tropiku cieszymy się Słońcem i przygotowujemy do wielkiej, grudniowej zabawy.
Zaraz po Halloween w oknach kolumbijskich domów pojawiać zaczynają się choinki. Kolumbijczycy z niecierpliwością wyczekują grudniowych świąt, które są tutaj nie tylko okresem wielkiej zabawy, zakupów, tańców i śpiewów, ale również wakacji letnich, kiedy organizowane są wyjazdy nad obydwa oceany, do parków narodowych, na finki (letnie domy), do rodziny itd.
W związku z gorączką oczekiwania na Boże Narodzenie, z depozytów i spod łóżek wyciągane są choinki. Kolumbijskie choinki są inne niż te polskie. Nie ubiera się ich bombkami tylko wszelkiego rodzaju laleczkami i maskotkami, które z roku na rok, kolumbijskie rodziny dokupują lub własnoręcznie przygotowują. Taka choinka przypomina do złudzenia sklep zabawkowy. Pełna jest bowiem misiów, pajacyków, aniołków, gwiazdorków.
Tradycyjnie jednak, symbolem Bożego Narodzenia w Kolumbii są nie choinki, a żłóbki, budowane co roku przez całe rodziny, które dokładają nowe figurki, które sami malują, ustawiają miasteczka, konstruują drogi, stawają lasy, rzeki i to wszystko, co konieczne jest do jak najbardziej realnego przedstawienia symbolicznego krajobrazu Betlejem.
Choinka jest tradycją zaadoptowaną, a formalnie ustaloną datą jej ubierania jest w kolumbijskim kalendarzu Noc Świeczek, przypadająca na 7/8 grudnia. Noc Świeczek jest w mojej opinii jedną z najładniejszych kolumbijskich tradycji. Jej obchody wyglądają podobnie do Wszystkich Świętych w Polsce, ale zapalanie śweczek odbywa sią przed domami a nie na cmentarzach.
Czując już wszechobecnie panującą atmosferę świąt, ja również zdecydowałam wyjąć z depozytu nasze drzewko, które w tym roku będzie wyjątkowe. Kilka miesięcy temu udało mi się kupić na pewnym afrykańskim jarmarku organizowanym w Bogocie ozdoby choinkowe z Kenii. Wykonane są one z kamienia, cieniutko krojonego i szlifowanego w formy choinek, dzwonków, gołąbków, itd. Figury te są następnie ręcznie malowane. Przecudne! Kupilam ponad 70 sztuk takich ozdób i w tym roku nasza choinka będzie niezwykle oryginalna, ale i dośś ciążka, bo pzrybrana jakby nie było afrykańskimi kamieniami.
Każdy kraj i każdy region posiada własne tradycje i zwyczaje, które nadają Gwiazdce specyficznego charakteru i czaru. Jednym z takich elementów określających daną kulturę, jest niewątpliwie gastronomia.
Typowe, gwiazdkowe, kolumbijskie desery to: chleb bożonarodzeniowy, desamargado, tort pasterzy, natilla, manjar blanco, hojaldres (kolumbijskie chruściki) i pączki.
Poniżej przepisy, z których wiele pochodzi z magicznej książki gastronomicznej mojej koleżanki - Very, która opublikowała je na swojej stronie pt. "Ziemia kukurydzy" , dlatego odsyłają one za pomocą odpowiednich linków do oryginalnych stron.
Zobaczymy, kto z moich polskich przyjaciół zdecyduje się obok tradycyjnych dwunastu dań, których nie może zabraknąć na wigilijnym stole, przygotować coś kolumbijskiego...
Bożonarodzeniowy chleb
Składniki:
2 jajka
140 gr cukru
140 gr mąki
140 gr orzechów
140 gr półgorzkiej czekolady
140 gr owoców pasteryzowanych
140 gr rodzynek i migdałów
Margaryna do wysmarowania blachy
Przygotowanie:
Ubić białka z połową cukru. Żółtka ubić z pozostałym cukrem, aż do momentu, kiedy mieszanina osiągnie kremową konsystencję, po czym powoli dodać ją do białek. Dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać. Uformować masę na kształt chleba i umieścić ją w wysmarowanej tłuszczem blaszce. Posypać rodzynkami i migdałami. Wstawić do podgrzanego do 170 stopni pieca i pozostawić aż do zezłocenia.
Desamargado lub Boże Narodzenie
Składniki:
Limetki
Figi
Kwaśnie, zielone pomarańcze
Żółte grapefruity
Czerwone grapefruity
Goździki
Ziele angielskie
Cukier
Przygotowanie:
Utrzeć skórkę pomarańcz i grapefruitów na małych oczkach tarki. Podzielić owoce na połówki i wyjąć z nich miąższ. Limetki i figi utrzeć, uważając, aby nie pokazała się biała skórka. Spód figi przekroić na krzyż. Limetki podzielić na połówki i wyjąć z nich miąższ. Owoce posiadające gorzką skórkę sparzyć dwukrotnie w gorącej wodzie, zmieniając ją za każdym razem. Miąższ grapefruitów pokroić w kostki. Zalać wszystkie owoce wodą, dodać cukier, goździki i ziele angielskie i pozostawić na małym ogniu, aż do wytworzenia słodkiej zalewy. Na końcu dodać kilka kropli cytryny, aby deser się nie zcukrzył.
Tort pasterzy
Składniki:
4 szklanki ryżu tazas de arroz de leche
2 szklanki pogniecionych herbatników
3 łyżki masła
1 szklanka białego, świeżego, zmielonego sera
4 ubite jajka
1 łyżka cynamonu w proszku
1 szklanka rodzynek
Szczypta gałki muszkatołowej
0,5 szklanki moscatela lub jerez
Przygotowanie:
Wymieszać wszystkie składniki. Przelać masę do wysmarowanej tłuszczem blachy i wstawić do podgrzanego do 150 stopni pieca na 45 minut. Ostudzić i podzielić na porcje.
Natilla - kolumbijski, kukurydziany budyń
Składniki:
1 butelka mleka
0,5 paneli
2 laski cynamonu
4 goździki
4 łyżki mąki kukurydzianej rozmieszanej z odrobiną mleka
2 łyżki masła
Rodzynki lub kokos w zależności od upodobań
Cynamon w proszku
Szczypta soli
Przygotowanie:
Mleko, panelę, goździki i sól pogrzewać na wolnym ogniu, mieszając od czasu do czasu drewnianą łyżką. Kiedy zacznie wrzeć, dodać mąkę kukurydzianą rozpuszczoną w odrobinie mleka i dalej mieszać. Następnie dodać masło i pozostawić jeszcze chwilę na ogniu. Przelać natillę do szklanego naczynia i pozostawić do ostygnięcia i stwardnienia. Posypać cynamonem i ozdobić rodzynkami.
Składniki:
1,5 buteleki mleka
2,5 kg cukru pudru
0,5 szklanki ryżu namoczonego poprzedniego dnia i zmielonego
1 szklanka rodzynek
10 fig w zalewie cukrowej
1 szklanka wiórków koksowych
Szczypta soli
Przygotowanie:
Ryż wymieszać z odrobiną mleka i dodać do pozostałego mleka. Dodać cukier i wszystko wylać na miedzianą, głęboką patelnię.
Na bardzo małym ogniu (najlepiej ognisku z drewna) podgrzewać, stale mieszając drewnianą łyżką, nie przestając ani na moment, aż do momentu, kiedy spód patelni będzie czysty (oznacza to wiele, długich godzin). Dodać rodzynki, figi, kokos, według upodobań. Przelać do naczyń z totumo (duże orzechy) lub innego naczynia.
Składniki:
0,5 kg mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
4 ubite jajka
1 szklanka soku pomarańczowego
125 gr masła lub margaryny
Sól do smaku
Przygotowanie:
Zmoczyć mąkę sokiem pomarańczowym i wymieszać z pozostałymi składnikami. Uderzać mocno w masę, aż do pojawienia się pęcherzy powietrza. Pozostawić ją na trochę, po czym rozwałkować ją cieniutko. Pociąć prostokąty z małymi rozcięciami, przełożyć ciasto i smażyć na średnio gorącym oleju aż do zezłocenia. Wyjąć z oleju i osuszyć.
Składniki:
0,5 kg białego sera
1 szklanka mąki
1 jajko
1 żółtko
1 łyżka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Mleko lub woda do zmiękczenia masy
Olej do smażenia
Przygotowanie:
Zmielić ser. Dodać do niego mąkę, jajko, żółtko i cukier i dokładnie wymieszać. Powoli dodawać mleko lub wodę, aby zmiękczyć masę. Na głębokiej patelni podgrzać olej, aby pączki mogły swobodnie opadać na jej dno i wypływać na powierzchnię. Temperatura oleju jest bardzo ważna. Następnie uformować z ciasta małe kulki i wrzucić jedną do oleju. Jeśli pozostaje długo na spodzie, oznacza to, że olej jest za zimny. Jeśli natychmiast wypływa na powierzchnię - za gorący. Smażyć pączki w średniej temperaturze, aby powoli rosły. Wyjąć je z oleju i osuszyć.
Strona internetowa: www.ewakulak.com , www.kolumbijsko.com
www.ewakulak.com (wersja hiszpańska) i www.kolumbijsko.com (wersja polska) - we wrześniu 2006 r. ta dwujęzyczna strona uznana została za Najlepszą Stronę poświęconą Kolumbii w języku hiszpańskim i nagrodzona przez kolumbijskie Ministerstwo Łączności, dziennik "El Tiempo" i Kolumbijską Izbę ds. Informatyki i Telekomunikacji. Nagroda ta jest największym wyróżnieniem kolumbijskiego internetu.
Polecam także sklep prowadzony przez Panią Ewę http://www.galeriamacondo.com/ - oferuje on niepowtarzalne i niezwykłe produkty - dzieła pracy kolumbijskich artystów, często będących mieszkańcami indiańskich rezerwatów. Np. laleczka na problemy związana z tradycjami Majów, czy dość ciekawa biżuteria.
Paweł Zawadzki
Serwis w przebudowie. Już niedługo ruszą komentarze do artykułów i forum... Prosimy o cierpliwość








