Jestem w małżeństwie 20 lat. Mam 44 lata, pracuje. Lubię seks. Jest mi ciężko. Mój maź nie dąży do seksu jeśli ja nie podejmę działania. Ja zawsze byłam ta chętna na współżycie. Po czasie zaczęło mi to bardzo przeszkadzać. Czuje się bardzo dziwnie - taka samotna. Mam w sobie złość do męża. Kiedyś chciałam to wszystko zmienić. Dążyłam do naprawy, terapia z mojej strony. Maz nic. Ostanio maż stal mi się obojętny. Często mowie ze zacznę szukać mężczyzn.Wszystko kończy się kłótnią. Jak mam rozmawiać i czy warto próbować? Nawet zaczęłam spać sama. Mam tego dość. Proszę o poradę.
Szanowna Pani
Problem, który Pani opisuje jest obecnie niestety dość częstym przypadkiem, gdy jeden z partnerów traci zainteresowanie seksem. Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różnorodne. Na szczęście większość takich sytuacji znajduje pozytywne rozwiązanie w wyniku spotkań obojga partnerów ze specjalistą - seksuologiem, do czego Panią gorąco zachęcam. Złożoność tego typu problemów powoduje, że jedynie ich szczegółowa analiza prowadzona pod okiem życzliwego specjalisty pozwala "odnaleźć" się na nowo. W razie problemów ze znalezieniem odpowiedniego terapeuty proszę zapytać w Polskim Towarzystwie Seksuologicznym o certyfikowanego specjalistę przyjmującego w okolicy, w
której Pani mieszka.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
dr Piotr Kaczmarczyk
Serwis w przebudowie. Już niedługo ruszą komentarze do artykułów i forum... Prosimy o cierpliwość








