autorem artykułu jest Dorota Kaczmarkowska
O tym, że zaufanie jest jedną z fundamentalnych podstaw związku nie trzeba nikogo przekonywać. Na to, czy ufamy, czy nie, ma wpływ nasza konstrukcja psychiczna. Zatem dlaczego jednym łatwiej zaufać, a inni mają z tym problem ?
Ekstrawertycy majÄ… o wiele wiÄ™kszÄ… Å‚atwość w ufaniu innym, a co za tym idzie – Å‚atwiej również wybaczajÄ… i odbudowujÄ… nadwyrężone zaufanie w sytuacjach nieporozumieÅ„. Nie oznacza to oczywiÅ›cie, że introwertycy, czyli osoby z natury zamkniÄ™te, nie sÄ… w stanie zaufać. PotrzebujÄ… na to po prostu wiÄ™cej czasu (na ogóÅ‚ bardzo wnikliwie analizujÄ… wszelkie ,,za i przeciw”). Za to – jeÅ›li już siÄ™ zaangażujÄ… – sÄ… to relacje bardzo głębokie. Nie jest jednak tak, że nasze wrodzone predyspozycje w zupeÅ‚noÅ›ci warunkujÄ… powodzenie w relacjach.
Drugi, niemniej ważnym obszarem decydujÄ…cym o tym, czy w swoim życiu kierujemy siÄ™ otwartoÅ›ciÄ… i zaufaniem czy przeciwnie, sÄ… nasze doÅ›wiadczenia z przeszÅ‚oÅ›ci. Tak, jak wyrastajÄ…c w okreÅ›lonym kraju uczymy siÄ™ jÄ™zyka, który później zawsze dominuje, nawet, gdy uczymy siÄ™ innych, podobnie uczymy siÄ™ swoistego ,,jÄ™zyka znaczeÅ„”, który przypisuje konkretnym zachowaniom innych, nasze konkretne tÅ‚umaczenia. Podczas, gdy jÄ™zyk danego kraju ma Å›ciÅ›le okreÅ›lony system znaczeÅ„ i jest to system niezmieniany, tak ,,jÄ™zyk rodziny” jest tworem indywidualnie stworzonym w ramach danej grupy i wcale nie musi być czytelny dla innych. Sami nie zdajemy sobie sprawy z tego subiektywnego systemu znaczeÅ„, którym siÄ™ kierujemy. Reagujemy natomiast szeregiem silnych emocji na naruszenie przez innych tych naszych niepisanych zasad. Najczęściej odbieramy to jako ,,niekochanie” przez drugiego i w myÅ›l takiego przekonania zaczynamy siÄ™ odpowiednio zachowywać, np. boczymy siÄ™ bez sÅ‚owa, wycofujemy z bliższego kontaktu, robimy drobne zÅ‚oÅ›liwe uwagi w momentach, kiedy bliski nie reaguje tak jakbyÅ›my tego oczekiwali, popÅ‚akujemy po kÄ…tach, itp.
Z biegiem czasu mamy efekt w postaci ,,samospeÅ‚niajÄ…cego siÄ™ proroctwa’, tzn. inny czÅ‚owiek – nie wiedzÄ…c, o co nam chodzi, zaczyna reagować na nasze zachowanie (boczenie, zÅ‚oÅ›liwość) odsuniÄ™ciem siÄ™ od nas, nie okazywaniem ciepÅ‚a i zaangażowania.Zyskujemy wówczas swoiste ,,potwierdzenie”, że ,,nie warto nikomu ufać”, bo – wczeÅ›niej, czy później i tak przestanie siÄ™ o nas troszczyć, bÄ™dzie zimny, itd. SkÄ…d taki sÄ…d? W sytuacjach zagrożenia naszych podstawowych potrzeb, np. potrzeby bezpieczeÅ„stwa, bliskoÅ›ci i miÅ‚oÅ›ci, używamy automatycznie dużych uogólnieÅ„. Jak Å‚atwo siÄ™ domyÅ›lić – katastrofa gotowa.
Wcale tak nie musi być! Å»eby sobie pomóc, musimy być bardziej Å›wiadomi tego, jak doÅ›wiadczenia ksztaÅ‚towaÅ‚y zarówno nasza wizjÄ™ tzw. ,,idealnego zwiÄ…zku”, jak i tego, co ten zwiÄ…zek w naszym poczuciu burzy. Nie jest to prosta sprawa. Negatywne doÅ›wiadczenia przekÅ‚adajÄ… siÄ™ automatycznie na nasze reakcje. Nie da siÄ™ też tego ,,na sucho”, na zapas przeanalizować. Można to natomiast zrobić, gdy zaczynamy mieć pretensje, bÄ…dź żal do partnera. OdÅ‚óżmy na bok cisnÄ…ce siÄ™ na myÅ›l hasÅ‚o ,,no przecież to oczywiste”, tylko zastanówmy siÄ™, co w danym zachowaniu wywoÅ‚uje nasz niepokój. Najczęściej po takiej analizie dojdziemy do wniosku, że… zachowuje siÄ™ bardzo podobnie jak ojciec/matka w stosunku do wspóÅ‚małżonka. JeÅ›li takie zachowanie powodowaÅ‚o oddalanie siÄ™ rodziców od siebie, to – jak tylko u naszego partnera dostrzeżemy nawet cieÅ„ takiego zachowania - natychmiast włącza siÄ™ ,,lampka alarmowa” w postaci napiÄ™cia, żalu zÅ‚oÅ›ci i…chÄ™ci ucieczki.
Jakie to mogÄ… być zachowania, sytuacje? Np. gdy w momentach kÅ‚ótni partner milknie, nie odpowiada w ogóle, nie chce rozmawiać, a co gorsza, wychodzi (nawet, jeÅ›li wspomni, że: ,,porozmawiamy, jak siÄ™ uspokoimy) to – jeżeli w naszym domu takie wychodzenie ojca okazywaÅ‚o siÄ™ z biegiem czasu wychodzeniem na piwo, które w konsekwencji spowodowaÅ‚o naÅ‚óg, to samo wyjÅ›cie, a nawet milkniÄ™cie partnera wprowadza nas w tak silne emocje, że…mamy mylne poczucie „pata”. Takich dysfunkcyjnych wzorów jest oczywiÅ›cie multum – tyle ilu ludzi i ich historii.
Szczególnie jednak trudna sytuacje majÄ… osoby pochodzÄ…ce z rodzin, gdzie nadużywano alkoholu. Å»ycie w stanie ciÄ…gÅ‚ego napiÄ™cia, powoduje zamÄ™t w emocjach. W życiu dorosÅ‚ym w bliskich relacjach takie osoby, mimo, że bardzo pragnÄ… ciepÅ‚a i bliskoÅ›ci, nawet napotykajÄ…c ciepÅ‚ego, dobrego partnera, trzymajÄ… go na dystans, albo czujÄ… siÄ™ opuszczone mimo jego obecnoÅ›ci partnera, bo nieÅ›wiadomie wszystkie swoje problemy chcÄ… rozwiÄ…zywać same – tak, jak to musiaÅ‚y czynić w dom rodzinnym. Nie zauważajÄ… gotowoÅ›ci do pomocy przez partnera, a nawet, jeÅ›li on sygnalizuje taka chęć, nie potrafiÄ… siÄ™ dzielić przeżyciami, bo silny lÄ™k, który siÄ™ „wdrukowaÅ‚” przez lata negatywnych doÅ›wiadczeÅ„, peÅ‚ni rolÄ™ niewidzialnego ,,Cerbera”, nie pozwalajÄ…cego na zmianÄ™ nawet wtedy, gdyi zagrożenia już nie ma.
Inna grupÄ… osób majÄ…cych problemy z zaufaniem sÄ… osoby, których matka w pierwszych latach byÅ‚a nieobecna. Å»eby móc budować stabilnÄ…, opartÄ… na zaufaniu relacjÄ™ z drugim czÅ‚owiekiem, potrzebujemy takiej emocjonalnej pozytywnej matrycy, którÄ… jest dla każdego z nas relacja z matkÄ…. Jest to zwiÄ…zek tak pierwotny, że odciska bardzo silne piÄ™tno na psychice każdego z nas i dlatego też jest tak ważny na późniejszych relacjach. Osoby, które tÄ™ więź miaÅ‚y zachwianÄ…, bÄ™dÄ… w przyszÅ‚oÅ›ci miaÅ‚y tendencjÄ™ do ,,bycia stale w biegu”, tj. budowania może i intensywnych zwiÄ…zków, ale… ,,jakby przypadkiem”, „na odlegÅ‚ość. BÄ™dÄ… nieÅ›wiadomie wybieraÅ‚y partnerów, od których dzieliÅ‚a ich bÄ™dzie zawsze jakaÅ› bariera – choćby terytorialna. Osoby takie nieÅ›wiadomie odtwarzajÄ… matrycÄ™ pierwotnej relacji z matkÄ…, gdzie,, być blisko” oznaczaÅ‚o „być w oddaleniu”- jak mama, która zapewniaÅ‚a o swojej miÅ‚oÅ›ci, ale byÅ‚a w dystansie.
Podobnych sytuacji jest bardzo wiele. Jaki jest sposób na unikniÄ™cie tego typu problemów? Należy uważnie przyjrzeć siÄ™ momentom, w którym to napiÄ™cie szczególnie narasta i spróbować nawet przez jakiÅ› czas zrobić sobie swoisty ,,test zdaÅ„ niedokoÅ„czonych” polegajÄ…cy na wypisaniu sytuacji, które nam siÄ™ z owym napiÄ™ciem kojarzÄ…, nawet, jeÅ›li wydajÄ… nam siÄ™ bardzo dziwne, a potem nazwać emocje, które temu towarzyszÄ…. Gdy już natrafimy na tego typu ,,trop”, to warto podzielić siÄ™ odczuciami z partnerem, posÅ‚uchać jego skojarzeÅ„ i wyjaÅ›nieÅ„. Przy takim nagÅ‚oÅ›nieniu niepokojów w życzliwej atmosferze doÅ›wiadczamy swoistej ulgi i ,,demony przeszÅ‚oÅ›ci” zniknÄ…. Zobaczymy bowiem ich nierealność oraz zrozumiemy siłę wynikajÄ…cÄ… ze wzorców z przeszÅ‚oÅ›ci. Podzielenie siÄ™ swoimi trudnoÅ›ciami zbliży nas do partnera i zacznie budować zaufanie, z którego niedostatkiem borykaliÅ›my siÄ™.
OczywiÅ›cie, nie należy wymagać od siebie zbyt wiele, bo takie zmiany nie dokonujÄ… siÄ™ z dnia na dzieÅ„. Jest to niemożliwe, bo reagowanie nieufnoÅ›ciÄ… jest nawykiem emocjonalnym niemniej silnym jak nawyki zwiÄ…zane np. z jedzeniem. Trzeba wiÄ™c serii powtórzeÅ„- wchodzenia w nowe sytuacje już ze zmienionymi interpretacjami.
Dorota Kaczmarkowska, psycholog
www.przeznaczeni.pl
--
Strefa Ludzi z Wartościami
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Serwis w przebudowie. Już niedługo ruszą komentarze do artykułów i forum... Prosimy o cierpliwość








