Udajpur- to miejsce uważane za najbardziej romantyczne miasto Radjastanu. Otoczone zielonymi górami, poÅ‚ożone nad brzegiem jaziora Pichola robi wrażenie przystani spokoju w indyjskim kotle i rozgardiaszu. Pomimo liczby dużej turystów, można tu znaleść miejsca, by odpocząć i odetchnąć spokojem i piÄ™knem przyrody na tle przepychu Indyjskiej historii...
Udajpur- to miejsce uważane za najbardziej romantyczne miasto Radjastanu. Otoczone zielonymi górami, poÅ‚ożone nad brzegiem jaziora Pichola robi wrażenie przystani spokoju w indyjskim kotle i rozgardiaszu. Pomimo liczby dużej turystów, można tu znaleść miejsca, by odpocząć i odetchnąć spokojem i piÄ™knem przyrody na tle przepychu Indyjskiej historii...
PociÄ…g do Udajpuru dowiózÅ‚ mnie w stanie absolutnego przeziÄ™bienia. ByÅ‚o mi wszystko obojÄ™tne. CzuÅ‚em siÄ™ fatalnie i marzyÅ‚em tylko o tym by legnąć w Å‚óżku i nic nie robić.
W przewodniku znalazÅ‚em spanko w bardzo popularnym, bo tanim i fajnie poÅ‚ożonym Laighat Guest House. Z dworca kazaÅ‚em siÄ™ zawieźć rikszarzowi wÅ‚aÅ›nie tam. Pomimo tego, że lekko nie funkcjonowaÅ‚em, rzuciÅ‚o mi siÄ™ w oczy, że Udajpur mocno siÄ™ różni od miast, które widziaÅ‚em do tej pory. Z czystego dworca droga wiodÅ‚a wÅ›ród Å‚adnych, zadbanych domów Å›wiadczÄ…cych o zamożnoÅ›ci mieszkaÅ„ców tego miasta. MinÄ…wszy mury starego miasta wjechaÅ‚em w inny Å›wiat. Wszechobecny tÅ‚ok, mozaika zapachów poÅ›ród zwartej zabudowy. ZwróciÅ‚o mojÄ… uwagÄ™ coÅ›, czego wczeÅ›niej jakoÅ› nie zauważyÅ‚em. Ulice w starym mieÅ›cie Udjpuru sÄ… bardzo wÄ…skie i gdy siÄ™ spojrzy do góry nagle siÄ™ rzuca w oczy nieprawdopodobna plÄ…tanina kabli, kabelków, przewodów. Skłębionych, poskrÄ™canych, prowadzÄ…cych do sklepów, domów, sÅ‚upów wysokiego napiÄ™cia. Absolutny chaos! To elektryczność po indyjsku. Każdy radzi sobie jak może. Niewyobrażalne. Momentalnie przestaÅ‚em siÄ™ dziwić, tym czÄ™stym przerwom w dostawach prÄ…du.
Ale wracajÄ…c do tematu. Riksza zawiozÅ‚a mnie pnÄ…cymi siÄ™ w góre i opadajÄ…cymi stromo w dóÅ‚ uliczkami, do wybranego hoteliku. Hotelik ze wzglÄ™du na niskie ceny jest popularny, wiÄ™c można siÄ™ rozczarować brakiem miejsc. Jest jeszcze jedna rzecz, która stanowi o jego poÅ‚ożeniu. Lokalizacja. PoÅ‚ożony jest nad brzegiem piÄ™knego jeziora Pichola, na stopniach ghatu. Z hotelu wszÄ™dzie jest blisko. Zarówno do Å›wiÄ…tyÅ„, jak i do PaÅ‚acu Miejskiego. Niedaleko jest też Å›wietne miejsce nad jeziorem, skÄ…d można oglÄ…dać zachody sÅ‚oÅ„ca nad wzgórzami otaczajÄ…cymi Udajpur.
WynajÄ…Å‚em jeden z dwóch pozostaÅ‚ych, wolnych pokoi i jednak ciekawość zwyciężyÅ‚a z chorobÄ…. ZjadÅ‚em Å›niadanie i ruszyÅ‚em na miasto. ByÅ‚o gorÄ…co, ale Å‚agodna bryza znad jeziora pomagaÅ‚a to znieść.
ZaczÄ…Å‚em od przechadzki do PaÅ‚acu Miejskiego. Ulice sÄ…, jak już wspomniaÅ‚em, bardzo wÄ…skie, miasto jest zbudowane na bardzo pofalowanym terenie i przemieszczanie siÄ™ pieszo to mimo niewielkich odlegÅ‚oÅ›ci, to uciążliwa sprawa, dla niewprawnego piechura. Po drodze do PaÅ‚acu mija siÄ™ dwie cudowne Å›wiÄ…tynie. Jedna z nich, Jagdish Tample, jest zdecydowanie warta odwiedzenia. Ale opowiem o niej później. Najpierw PaÅ‚ac.
PaÅ‚ac Miejski w Udajpurze ,jest najwiÄ™kszym, powstaÅ‚ym na terenie Radjastanu kompleksem paÅ‚acowym. Jego budowÄ™ rozpoczÄ…Å‚ zaÅ‚ożyciel miasta, maharadża Udaj Singh. Jego nastÄ™pcy dobudowywali kolejne elementy. WstÄ™p jest drogi, bo ok. 300 rupii, ale siÄ™ zdecydowaÅ‚em. Od razu po wejÅ›ciu na dziedziniec przypomniaÅ‚ mi siÄ™ Indiana Jones, w filmie, w którym przeżywaÅ‚ swoje przygody w Indiach. PaÅ‚ac jest monumentalny. PeÅ‚en balkonów, typowej hinduskiej tajemniczoÅ›ci i przepychu. Ponoć, w latach rozkwitu miasta, ówczeÅ›ni maharadżowie, ważyli siÄ™ publicznie u bram paÅ‚acu, by potem rozdawać poddanym tyle zÅ‚ota ile ważyli. Ta legenda mówi o bogactwie tego miejsca. W PaÅ‚acu zwiedza siÄ™ obie części. MardanÄ™- część dla mężczyzn i ZenanÄ™ przeznaczonÄ… dla kobiet.
W wielu przewodnikach widziaÅ‚em zdjÄ™cia sÅ‚ynnego Pawiego DziedziÅ„ca. Na Å›cianach znajdujÄ… siÄ™ mozaiki przedstawiajÄ…ce pawie, wykonane misternie ze szlachetnych kamieni. Tego siÄ™ nie da opisać. BłądzÄ…c po nieprawdopodobnym labiryncie paÅ‚acowych komnat, zawÄ™drowaÅ‚em do poÅ‚ożonego na najwyższym piÄ™trze, ocienionego zasadzonymi tu drzewkami, dziedziÅ„ca. PoÅ›rodku znajduje siÄ™ tryskajÄ…ca fontanna i panuje taka miÅ‚a atmosfera spokoju. Po jednej stronie okna wychodzÄ… na panoramÄ™ leżącego u stóp PaÅ‚acu miasta, zaÅ› z drugiej strony zapiera dech widok jeziora i okalajÄ…cych go wzgórz. PatrzÄ…c na jezioro, pomyÅ›laÅ‚em, że rozumiem, dlaczego tylu francuskich impresjonistów pokochaÅ‚o to miasto. Przejrzyste powietrze, mieniÄ…ce siÄ™ wyraziste kolory, atmosfera. Gotowy obraz gdziekolwiek siÄ™ nie obrócisz! Przepych oszaÅ‚amia.
WróciÅ‚em do hotelu, podekscytowany czekajÄ…cymi mnie tu doznaniami.
Kolejny dzieÅ„ wÅ‚óczyÅ‚em siÄ™ nieco bez celu. Jako, że choroba mnie nie puÅ›ciÅ‚a, nie wymyÅ›laÅ‚em żadnych karkoÅ‚omnych przedsiÄ™wzięć, chciaÅ‚em powÅ‚óczyć siÄ™ po mieÅ›cie i pooddychać tutejszÄ… atmosferÄ….
Na prawo od wyjÅ›cia z hotelu znajduje siÄ™ gÅ‚ówna przystaÅ„. StÄ…d można wynająć Å‚ódź i odbyć odÅ›wieżajÄ…cÄ… wycieczkÄ™ po jeziorze. Tuż obok znajduje siÄ™, na dachu budynku, fajna, niedroga restauracja, z dość dużym wyborem daÅ„ i przepiÄ™knym widokiem. Wiaterek chÅ‚odziÅ‚, sÅ‚onko przygrzewaÅ‚o, a ja siedziaÅ‚em sobie i podziwiaÅ‚em piÄ™kno otaczajÄ…cego mnie miejsca. Na jeziorze, zaÅ‚ożyciel miasta, kazaÅ‚ wybudować PaÅ‚ac, z którego korzystaÅ‚ w upalne dni. Obecnie zostaÅ‚ on zaadoptowany, na luksusowy hotel, który nocami jest podÅ›wietlany specjalnymi lampami i robi nierealne wrażenie. Na jednym ze wzgórz, otaczajÄ…cych jezior, widać dalekÄ… sylwetkÄ™ PaÅ‚acu Wiatrów, skÄ…d nadaje najwiÄ™ksza rozgÅ‚oÅ›nia radiowa Udajpuru. PaÅ‚ac Wiatrów jest miejscem, które warto odwiedzić wieczorem, bo widoczny zachód sÅ‚oÅ„ca z jego murów, uczyni melancholikiem, nawet Pudzianowskiego.
Obok przystani znajdujÄ… siÄ™ gathy, na których siedziaÅ‚em parÄ™ godzin, podziwiajÄ…c przyrodÄ™, i obserwujÄ…c obyczaje mieszkaÅ„ców Udajpuru. Prosto w górÄ™ wiedzie skrót do PaÅ‚acu Miejskiego, rzucajÄ…cego cieÅ„ potÄ™gi na leżące u jego stóp miasto. Po pójÅ›ciu tÄ… drogÄ… i skrÄ™ceniu w lewo, przy bramie PaÅ‚acu dochodzimy, do wspomnianej wczeÅ›niej Å›wiÄ…tyni Jagdish. Warto tam zajrzeć, by zobaczyć wykuty w czarnym kamieniu posÄ…g Wisznu i statuetkÄ™ mitycznego ptaka Garudy. Przy wejÅ›ciu oczywiÅ›cie trzeba zdjąć buty i zostawić je pod opiekÄ… strażnika, który po wyjÅ›ciu obowiÄ…zkowo przypomni o napiwku. W Å›rodku, krąży kilku cwaniaczków, którzy namolnie próbujÄ… wyjaÅ›nić co warto fotografować, ale wystarczy być stanowczym , by dali spokój.
Dzień zakończyłem na oglądaniu zachodu słońca na rozległym tarasie nad jeziorem, przy dźwiękach oryginalnej hinduskiej muzyki i ze spacerującą leniwie koło mnie krową.
Na kolejny dzieÅ„ zaplanowaÅ‚em przejażdżkÄ™ na koniu po wzgórzach. TakÄ… wyprawÄ™ można sobie zorganizować z pomocÄ… wielu biur w Udajpurze, lub samemu. PodajÄ™ adres mailowy- kumbha01@hotmail.com. Ja zapÅ‚aciÅ‚em 700 rupii za póÅ‚ dnia spÄ™dzonego w siodle. Wczesnym ranem podjechaÅ‚ po mnie facet na motorze i siÄ™ zaczęło! GnaÅ‚ jak wariat po uliczkach, i dróżkach. DostarczyÅ‚a mi ta przejażdżka nie lada emocji. Po jakiejÅ› póÅ‚ godzinie tego motokrosu, dojechaliÅ›my do poÅ‚ożonej w górach farmy, gdzie przywitaÅ‚o mnie leniwie pÅ‚onÄ…ce ognisko z gotujÄ…cym siÄ™ mlekiem na tradycyjny czaj.
Oprócz mnie byÅ‚y jeszcze dwie Angielki. ZostaliÅ›my poczÄ™stowani herbatÄ… i czekaliÅ›my na to, aż konie zostanÄ… przygotowane do przejażdżki. W miÄ™dzy czasie, przyłączyÅ‚a siÄ™ do nas jeszcze jedna dziewczyna. ZaczÄ…Å‚em z niÄ… rozmawiać. OkazaÅ‚o siÄ™, że mieszka i pracuje na tej farmie od szeÅ›ciu miesiÄ™cy, pochodzi z Irlandii i na staÅ‚e mieszka w Londynie. Gdy siÄ™ dowiedziaÅ‚a, że jestem Polakiem, Å‚amanÄ… polszczyznÄ… powiedziaÅ‚a;
-Dzień dobry.
Zapytałem czy zna jeszcze jakieś polskie wyrażenia. Kiwnęła głową, że tak.
-Piekielnie trudne- wydukała.
Uśmiałem się do łez.
W tym momencie dołączyÅ‚ do nas przewodnik i dosiedliÅ›my koników. JechaliÅ›my piaskowymi dróżkami wijÄ…cymi siÄ™ wÅ›ród zielonych wzgórz, mijajÄ…c pola z pracujÄ…cymi mieszkaÅ„cami okolicznych wiosek. PrzejeżdżaliÅ›my przez wioski, gdzie rozeÅ›miana dziatwa machaÅ‚a nam z zapaÅ‚em na powitanie, biegnÄ…c z naszÄ… kawalkadÄ…, aż do granic wiosek. ZatrzymaliÅ›my siÄ™ w szpitalu, gdzie wolontariusze z europy zajmowali siÄ™ pogryzionymi przez kobry zwierzÄ™tami. ByÅ‚y tam owce, psy, maÅ‚py, koty, papugi. DowiedziaÅ‚em siÄ™, że kobry byÅ‚y jeszcze niedawno, olbrzymim zagrożeniem dla okolicznych mieszkaÅ„ców. Obecnie pogryzieÅ„ nie ma już tak dużo, choć siÄ™ zdarzajÄ….
NastÄ™pny przystanek zrobiliÅ›my nad jeziorem Tygrysa. Ponoć najczystszym jeziorem w Radjastanie. SwojÄ… nazwÄ™ zawdziÄ™cza temu, że w jego okolicach żyÅ‚o dziko, bardzo dużo tygrysów. Obecnie ich nie ma.
Podczas tego postoju koniki zostaÅ‚y nasmarowane specjalnÄ… maÅ›ciÄ…, zrobionÄ… z tytoniu i jeszcze czegoÅ›. SÅ‚użyÅ‚o to odganianiu komarów. Strasznie Å›mierdzÄ…ca rzecz.
Wycieczka skoÅ„czyÅ‚a siÄ™ późnym popoÅ‚udniem i po przygotowanym na ognisku obiedzie, wróciÅ‚em do hotelu.
NastÄ™pny dzieÅ„ spÄ™dziÅ‚em na przygotowywaniu siÄ™ do dalszej podróży i wÅ‚óczeniu, po znanych już uliczkach Udajpuru. NastÄ™pnym miejsce, które chciaÅ‚em zobaczyć, byÅ‚ Jaisalmer. Piaskowe miasto, na pustyni Thar. Z Udajpuru najÅ‚atwiej tam dojechać autobusem. ZamówiÅ‚em bilet, sypialny, bo podróż trwa całą noc i wieczorem ruszyÅ‚em w dalszÄ… podróż.
Å»egnaj Udajpurze. Wart byÅ‚o CiÄ™ poznać…
Podsumowanie:
Każde miejsce w Indiach jest inne i nie sposób poznać tego kraju w ciÄ…gu jednej podróży. MyÅ›le, że nie sposób go poznać nawet w ciÄ…gu caÅ‚ego życia. Każde miejsce ma swojÄ… specyfike i odmienność. Udajpur jest już bramÄ… do pustyni Thar z jej piaskami, upaÅ‚ami i zapachem pobliskiego Pakistanu. Zapraszam na dalszÄ… część podróży...
Krzysztof Luczak
tekst został rownież opublikowany na http://www.globtroter.pl/
Serwis w przebudowie. Już niedługo ruszą komentarze do artykułów i forum... Prosimy o cierpliwość








